Jak poinformował agencję TASS dyrektor generalny Rostiechu Siergiej Czemiezow, koncern rozważa wznowienie produkcji samolotów wczesnego ostrzegania i dowodzenia A-50. Maszyny miałyby być oferowane nie tylko dla rosyjskich sił zbrojnych, lecz także na eksport.
Według Czemiezowa w siłach zbrojnych istnieje zapotrzebowanie na nowe samoloty tego typu. Samoloty wczesnego ostrzegania mają być jednym z głównych czynników rosyjskiej przewagi nad lotnictwem ukraińskim w trwającej wojnie.
Zapowiedź dyrektora Rostiechu zbiegła się w czasie ze stratami jakie ponieśli Rosjanie. W ciągu ostatnich 2 miesięcy mieli oni utracić 2 cenne A-50U, które zostały zestrzelone w działaniach zbrojnych przeciwko Ukrainie. Wcześniej, pod koniec lutego 2023 jeden samolot miał też zostać uszkodzony przez bezzałogowiec na terenie Białorusi w bazie Maszczuliszcze. W związku z tym kilka dni temu loty A-50 zostały wstrzymane, o czym poinformował brytyjski resort obrony. Straty są tym bardziej dotkliwe, ponieważ – zależnie od źródeł – na początku 2024 w służbie WKS FR pozostawało między 8 a 10 samolotów wczesnego ostrzegania, z czego co najmniej 6 to zmodernizowane A-50U.
Zastąpienie A-50 może być dla Rosjan problematyczne, ponieważ produkcja tych samolotów zakończyła się na początku lat 1990. Nowsze A-50U są jedynie efektem modernizacji istniejących samolotów. Rosjanie wciąż też nie zakończyli prac nad nowym samolotem tej klasy, który ma zastąpić starsze maszyny, czyli nad A-100. Nie jest jasne jak długo może potrwać wznawianie produkcji, choć część komentatorów czas ten szacuje na lata (Kolejny zmodernizowany A-50U dla WKS FR, 2024-03-03).