Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło

200 Abramsów dla Maroko

Wojska lądowe, Przemysł zbrojeniowy, 20 czerwca 2012

Do Kongresu USA trafiły dokumenty, niezbędne do uzyskania zgody na potencjalny eksport do Maroka 200 używanych czołgów M1A1, zmodernizowanych do wariantu SA.

Jeden z irackich Abramsów M1A1SA. Czołgi tego typu, w porównaniu do standardowych pojazdów otrzymują bardziej wydajny system filtrowentylacyjny, zmodernizowane systemy obserwacji nocnej i łączności oraz wzmocniony pancerz o panele ze zubożonego uranu 3. generacji (ten element nie trafił jednak nad Tygrys i Eufrat). Silniki otrzymają nowe systemy kontrolne, które powodują wydłużenie okresów międzynaprawczych o połowę. Podobne pojazdy powinny trafić do Maroka / Zdjęcie: US Army

Maroko posiada uzbrojenie głównie z USA, Francji oraz Rosji, starając się utrzymać różnorodne źródła dostaw. Widać to także w arsenale pancernym, tworzonym początkowo przez amerykańskie M48 (obecnie znajdują się one w magazynach mobilizacyjnych) oraz lekkie SK-105 Kürassier, wyprodukowane w Austrii. Obecnie trzon sił pancernych tworzy ok. 300 amerykańskich M60, modeli A1, A3 i A3TTS oraz ok. 200 względnie nowoczesnych rosyjskich T-72B z pancerzem reaktywnym.

Pierwsze oficjalne informacje o możliwości dopełnienia ich przez amerykańskie M1A1 Abrams pojawiły się w ubiegłym roku. Podawano jednak wtedy, że w grę wchodzi ok. 100 wozów (zobacz: Obrońcy Abramsów). Niedawne przesłanie do Kongresu USA dokumentów z informacją o możliwej sprzedaży do Królestwa Marokańskiego 200 M1A1SA, jest niezbędne do uzyskania pozwolenia na eksport broni, a także do przedstawienia odbiorcy szczegółowej oferty. To z kolei świadczy o finalizowaniu negocjacji, choć nie przesądza ani o ostatecznie kupowanej liczbie czołgów, ani o wartości kontraktu.

Decyzja władz Maroka wynika z wcześniejszych zakupów Algierii. Oba kraje próbują zachować równowagę sił, ze względu na liczne spory graniczne. Zamówienie przez Algier rosyjskich Su-30MKA, spowodowało niedługo potem kontrakcję Rabatu w postaci zakupu 24 F-16C/D (zobacz: Oblot ostatniego F-16 dla Maroka). Podobnie jest z czołgami: Abramsy mają stać się przeciwwagą dla algierskich T-90SA.

Według dokumentów przesłanych do kongresu, Marokańczy są zainteresowani 200 używanymi M1A1 zmodernizowanymi do wariantu SA. Łączy się to zwykle z remontem generalnym przywracającym pojazd do stanu fabrycznie nowego. Rząd Królestwa Maroko zwrócił się też o sprzedaż w ramach systemu FMS (Foreign Military Sales) 150 radiostacji AN/VCR-87E, 50 radiostacji AN/VRC-89E, 200 wkm GDATP M2HB i 400 km FNM M240. Zamówienie dotyczy także 12 049 842 szt. amunicji, w tym 400 120-mm nabojów ćwiczebnych ATK M865 TPCSDS-T, 1800 120-mm nabojów ćwiczebnych GDOTS M1002 TPMP-T i 5400 12,7-mm nabojów przeciwpancernych Winchester/Olin M962 SLAP-T do wkm M2HB, oraz 200 wyrzutni granatów dymnych M250. Poza tym Marokańczycy zamówili wyposażenie serwisowe, części zamienne, dokumentację techniczną i szkolenie rodzimych specjalistów. Przez 5 lat 64 specjalistów wysyłanych przez rząd USA i 13 przedstawicieli głównego kontraktora - GDLS będzie pozostawać do dyspozycji zamawiającego w Maroku. Kontrakt nie obejmuje offsetu. W przypadku wypełnienia wszystkich opcji tak skonstruowanej oferty, Marokańczycy musieliby zapłacić 1,015 mld USD.

Podpisanie umowy byłoby bardzo dobrym prognostykiem dla producenta Abramsów, zakładów General Dynamics Land Systems w Lima. Amerykańskie wojska lądowe chcą bowiem wstrzymać zamówienia na zakup lub modernizację czołgów podstawowych i proponują zamknięcie fabryki w latach 2014-2017. Szansą są jedynie kontrakty eksportowe (do tej pory GDLS może liczyć na zlecenia Egiptu i Arabii Saudyjskiej). Prawdopodobnie nie pozwolą one na całkowite wykorzystanie potencjału zakładów w Lima. Stworzą jednak przesłanki do zachowania zamówień US Army i USMC, nawet w znacznie ograniczonym zakresie. Zabiega o to część parlamentarzystów.


Powiązane wiadomości


Drukuj Góra
www.altair.com.pl

© Wszelkie prawa zastrzeżone, 2007-2021 Altair Agencja Lotnicza Sp. z o. o.