Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło

Amerykanie zabili 26 pakistańskich żołnierzy

Strategia i polityka, 26 listopada 2011

W czasie nocnego, lotniczego ataku na dwa posterunki graniczne, poległo 26 pakistańskich żołnierzy. 11 zostało rannych. Incydent wywołał oburzenie Islamabadu.

Konwój ciężarówek, w tym cystern z paliwem, w rejonie przejścia granicznego w okolicach Jarmud. Islamabad, głównie w odpowiedzi na amerykańskie ataki na terytorium Pakistanu, zamyka czasowo jedyną drogę lądową, przez które transportowane jest zaopatrzenie dla koalicji sił NATO. Podobnie stało się po ostatnim, najkrwawszym w historii uderzeniu na placówki graniczne / Zdjęcie: allvoices.com

Według oficjalnych informacji pakistańskich sił zbrojnych, do ataku na dwie placówki graniczne w dystrykcie Mohmand, na północ od drogi Dżalalabad-Kabul, doszło w nocy, ok. 2:00 czasu miejscowego (w piątek o 22:00 czasu polskiego). Wzięły w nim udział przynajmniej dwa śmigłowce i samolot sił ISAF.

Nieoficjalnie przedstawiciele pakistańskich sił zbrojnych precyzowali, że w obu miejscach przebywało łącznie ok. 40 żołnierzy. W wyniku ataku 26 z nich poległo lub zmarło z ran. 11 innych odniosło obrażenia. Poinformowano jednocześnie, że pozostali odpowiedzieli ogniem. Jeden ze zniszczonych obiektów był położony 2,5 km od granicy.

Przedstawiciele ISAF potwierdzili, że w nocy przeprowadzono ataki na wezwanie jednostek lądowych. Wcześniej w tym rejonie ujęto grupę osób przekraczających granicę. Afgańska policja określiła ich jako talibów, pochodzących jednak z innych państw, głównie Pakistanu. Nie podano żadnych dodatkowych szczegółów.

Incydent wywołał oburzenie władz Pakistanu. Premier Jousuf Raza Gilani nazwał go skandalicznym i zwołał posiedzenie rządu. Równie zdecydowanie wystąpili najwyżsi rangą wojskowi, określając wespół z politykami tragiczne wydarzenia jako atak na pakistańską suwerenność. Zapowiedzieli oni weryfikację stosunków z USA, ponieważ - wszystko na to wskazuje - to ich statki powietrzne zaatakowały posterunki graniczne.

Przedstawiciele ISAF ograniczyli się do złożenia kondolencji, przeprosin i obiecali wdrożyć w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

Zabicie 26 pakistańskich żołnierzy było drugim i najkrwawszym incydentem z udziałem amerykańskich śmigłowców i samolotów. Do pierwszego doszło 30 września ubiegłego roku, kiedy zabito dwóch żołnierzy. W odpowiedzi Islamabad zamknął granicę na prawie dwa tygodnie.

Pakistan występował również konsekwentnie przeciwko amerykańskim uderzeniom lotniczym na domniemanych talibów, przebywających na przygranicznym terytorium, traktując je jako łamanie suwerenności państwa (zadanie zwalczania partyzantów przypada własnym formacjom wojskowym i policyjnym). Doprowadziło to do kolejnego zamknięcia granicy, tym razem na 3 dni, począwszy od 22 kwietnia bieżącego roku.

Stosunki między obu państwami pogorszyły się zdecydowanie po udanej akcji amerykańskich sił specjalnych, które doprowadziły do zabicia Osamy bin Ladena, ukrywającego się w pobliżu Islamabadu (zobacz: Zginął Osama bin Laden, Tajemniczy śmigłowiec US Navy SEAL). Nie była ona uzgodniona z muzułmańskim sojusznikiem.

W konsekwencji obie strony zdecydowały się na szereg ostrych posunięć. Amerykanie np. zapowiedzieli ograniczenie swojej obecności wojskowej w tym kraju, zawiesili przekazanie 800 mln USD bezzwrotnej pomocy militarnej, a we wrześniu oskarżyli Pakistan o wspieranie części zbrojnych ugrupowań typu milicyjnego w Afganistanie. Policja afgańska oskarżyła natomiast sąsiada o ostrzelanie terytoriów przygranicznych pociskami rakietowymi i artyleryjskimi. Islamabad zaprzeczył obu oskarżeniom.

W ostatnich tygodniach wzajemne relacje zaczęły się poprawiać. Ostatni atak pogorszy je na powrót, być może w jeszcze większym stopniu.

Pakistan, oferując jedyne dostępne połączenie lądowe z Afganistanem, odgrywa kluczową rolę w zaopatrzeniu ISAF i sił rządowych. Zamknięcie granicy doprowadziłoby do konieczności ograniczenia liczebności i aktywności tych wojsk, uniemożliwiając skuteczne działania przeciwko partyzantom. Scenariusz taki, nawet przy otwartej politycznej konfrontacji między Waszyngtonem a Islamabadem, jest jednak mało prawdopodobny.


Powiązane wiadomości


Drukuj Góra
www.altair.com.pl

© Wszelkie prawa zastrzeżone, 2007-2021 Altair Agencja Lotnicza Sp. z o. o.