Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło
Archiwum Nowy numer Redakcja

RAPORT-wto

Miesięcznik informacyjno-analityczny, poświęcony szeroko pojętej obronności, kierowany przede wszystkim do profesjonalistów.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Skrzydlata Polska

Najstarsze czasopismo lotnicze w Polsce. W każdym numerze temat przewodni, relacje z imprez, korespondencje zagraniczne, opisy konstrukcji. Ponad 100 kolorowych zdjęć na 68 stronach. Konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Aeroplan

Czasopismo dla hobbystów i modelarzy, zawierające artykuły o historii lotnictwa, bogato ilustrowane zdjęciami i rysunkami, artykuły monograficzne, opisy malowań i oznakowań, oceny modeli, recenzje książek, konkursy.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Broń i Amunicja

Na 68 stronach magazynu pełna informacja na temat broni strzeleckiej dla amatorów i zawodowców. Trendy i testy współczesnej broni strzeleckiej.

Archiwum Nowy numer Redakcja

BiA-Komandosi

Magazyn o objętości 68 stron poświęcony siłom i służbom specjalnym, zagadnieniom związanym z szeroko pojętym bezpieczeństwem, jak też współczesnym konfliktom zbrojnym.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Numer Specjalny

Numery specjalne publikowane podczas konferencji, targów i innych imprez związanych z lotnictwem i obronnością.

Autor: Michał Binek

Pierwsze konstrukcje strzeleckie w układzie kolby bez właściwej (bull pup) pojawiły się w Wielkiej Brytanii na początku XX wieku. Również Brytyjczycy, podczas II wojny światowej, pierwsi stworzyli bezkolbowy karabin i karabinek automatyczny. Jednak dalszy rozwój i wprowadzanie do uzbrojenia konstrukcji bezkolbowych nastąpiło dopiero z chwilą rozpowszechnienia się amunicji pośredniej. W połowie lat 70. państwa NATO zaczęły odchodzić od naboju karabinowego na rzecz nowego 5,56 mm x 45, a to spowodowało rozwiązanie się worka z karabinkami bezkolbowymi i pojawienie się ich w armiach austriackiej i francuskiej, a wkrótce potem brytyjskiej.

5,56-mm karabinek  wz.2005 Jantar-M /Zdjęcie: Remigiusz Wilk

W Polsce historia rozwoju automatycznej broni w układzie bezkolbowym jest ściśle związana z konstrukcjami opracowanymi w Zakładzie Konstrukcji Specjalnych i Balistyki Wojskowej Akademii Technicznej. WAT, jako wojskowa jednostka badawczo-rozwojowa, ma w swoim statucie, oprócz kształcenia technicznych kadr oficerskich Wojska Polskiego, również opracowywanie, badanie i wdrażanie nowych technologii i sprzętu na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

Kiedy pod koniec lat 70. pojawiły się karabinki Steyr AUG i FA MAS, bardzo szybko stały się przedmiotem analizy wojskowych z WAT-u. Początkowo układ bezkolbowy traktowano jako ciekawostkę i nowinkę techniczną, jednak stopniowo broń tego typu zaczęła wzbudzać coraz większe zainteresowanie konstruktorów. Powstawały coraz nowsze i ciekawsze wzory (brytyjska rodzina SA80, chiński typ 95, singapurski SAR-21, izraelski Tavor), które udowadniały swoją przydatność na współczesnym polu walki, charakteryzującym się wysoką mobilnością, szybkimi zwrotami zaczepnymi i błyskawicznymi uderzeniami sił połączonych na kluczowe obiekty, mające duże znaczenie taktyczne i strategiczne. Coraz częściej walka ma miejsce na terenie zurbanizowanym.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że od chwili pojawienia się karabinków stale dążono do zwiększenia ich poręczności, przez zmniejszanie długości całkowitej. Pierwotnie odbywało się to poprzez wprowadzanie kolb składanych na czas transportu, następnie pojawiły się skrócone odmiany konstrukcji podstawowych, nazwane subkarabinkami (przykładem może być rosyjski AKS-74U, czy polski Onyks). Niestety, owo skracanie odbywało się poprzez zmniejszanie długości lufy, co ujemnie wpływało na celność i skupienie pocisków. Rozwiązaniem tego problemu okazało się zastosowanie konstrukcji bezkolbowych, charakteryzujących się relatywnie niewielką długością całkowitą przy zachowaniu pełnowymiarowej lufy z broni o układzie klasycznym. Stanowi to idealne rozwiązanie dla wojsk powietrzno-desantowych, zmechanizowanych i obsługi wszelakiego rodzaju sprzętu. Główną zaletą układu bull-pup jest ponadto umiejscowienie punktu podparcia broni o ramię strzelca. Znajduje się on blisko osi lufy, przez co działający na broń moment wywracający, powodujący podrzut, jest ograniczony do minimum. Takie położenie punktu podparcia wpływa korzystnie na stabilność podczas prowadzenia ognia seryjnego oraz na szybkość jego otwarcia

(ciąg dalszy w numerze)


Broń i Amunicja - 02/2006
Drukuj Góra