Jak donosi dziennik Die Telegraaf, w konkursie na nowe okręty podwodne Koninklijke Marine (królewskiej marynarki wojennej Holandii) nadal pozostają trzy podmioty: szwedzko-holenderskie konsorcjum Saab / Damen, francuska Naval Group i niemiecka spółka tkMS (thyssenkrupp Marine Systems).
Według informacji Die Telegraaf sekretarz stanu ds. obrony Barbara Visser poinformuje w bieżącym tygodniu Tweede Kamer (Drugą Izbę Stanów Generalnych) o kolejnym etapie programu, którego koszt szacuje się na ok. 3,5 mld euro. Pomimo odroczenia wyboru zwycięskiej konstrukcji, zaplanowanego w tym miesiącu, resort obrony potwierdzi, że chce kupić cztery okręty podwodne, zastępujące eksploatowane obecnie jednostki typu Walrus.
Die Telegraaf dodaje, że zwiększenie liczby konkurentów jest nieco zaskakujące, ponieważ ministerstwo obrony i Tweede Kamer uważają, że najlepiej byłoby wybrać ofertę Saaba / Damen, gwarantującą duże zamówienie rodzimemu przemysłowi oraz utrzymanie wykwalifikowanego personelu i zachowanie cennej wiedzy w dziedzinie budowy OP.
Jednak inni członkowie gabinetu są zaniepokojeni ryzykiem, które niesie ze sobą udzielenie zamówienia tylko jednemu konkurentowi, obawiając się nowej afery Walrusa z lat 1980., która doprowadziła do zbudowania 4 OP typu Walrus za cenę większą od planowanej o 65%. Taki pogląd podzielają resorty: spraw gospodarczych, finansów, spraw zagranicznych i spraw ogólnych.
Taki obrót sprawy to wielkie rozczarowanie dla borykającego się z problemem braku zamówień Damena. W dodatku Naval Group, aby spełnić życzenie holenderskiego rządu dotyczące zaangażowania miejscowego przemysłu w projekt, nawiązała współpracę z Royal IHC. Natomiast oferta tkMS zakłada budowę nowych OP w stoczni Damen w Den Helder (Zamieszanie z holenderskim przetargiem, 2019-02-15).