Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło
Archiwum Nowy numer Redakcja

RAPORT-wto

Miesięcznik informacyjno-analityczny, poświęcony szeroko pojętej obronności, kierowany przede wszystkim do profesjonalistów.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Skrzydlata Polska

Najstarsze czasopismo lotnicze w Polsce. W każdym numerze temat przewodni, relacje z imprez, korespondencje zagraniczne, opisy konstrukcji. Ponad 100 kolorowych zdjęć na 68 stronach. Konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Aeroplan

Czasopismo dla hobbystów i modelarzy, zawierające artykuły o historii lotnictwa, bogato ilustrowane zdjęciami i rysunkami, artykuły monograficzne, opisy malowań i oznakowań, oceny modeli, recenzje książek, konkursy.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Broń i Amunicja

Na 68 stronach magazynu pełna informacja na temat broni strzeleckiej dla amatorów i zawodowców. Trendy i testy współczesnej broni strzeleckiej.

Archiwum Nowy numer Redakcja

BiA-Komandosi

Magazyn o objętości 68 stron poświęcony siłom i służbom specjalnym, zagadnieniom związanym z szeroko pojętym bezpieczeństwem, jak też współczesnym konfliktom zbrojnym.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Numer Specjalny

Numery specjalne publikowane podczas konferencji, targów i innych imprez związanych z lotnictwem i obronnością.

Autor: Szczepan Twardoch

VIS jest dla Polaków pistoletem o statusie artefaktu. Broń oficerów Wojska Polskiego w 1939, potem, utrwalony przez książki i filmy, charakterystyczny symbol polskiego konspiratora i partyzanta, wreszcie - skonfrontowany z powojenną, radziecką rzeczywistością pistoletu Tokariewa, stał się niejako symbolem patriotyzmu. Tak jak byronowskiego Giaura od noszących szable muzułmanów odróżniał miecz prosty, miecz chrześcijański, tak VIS odróżniał przedwojennego oficera i cały świat wartości, który tenże reprezentował, od oficera powojennego, zbrojnego tetetką. Przy tym, wyraźna przewaga w ergonomii i jakości wykończenia pistoletu wz.35 nad topornym TT stanowiła powód do słusznej dumy narodowej, tym większej, że po VIS-ie, w dziedzinie ręcznej broni palnej, polscy konstruktorzy nie zanotowali już więcej znaczących sukcesów.

VIS przy chwycie jednorącz. Krótkie palce nie sięgają do przycisku zwalniania magazynka, ale zwalniacz kurka i zwalniacz zamka są dostępne bez problemu /Zdjęcie: Bartosz Szymonik

VIS należy więc do garnituru polskich symboli patriotycznych. Będąc wielkim zwolennikiem budowy, rozwoju i dbałości o ten zestaw figur, na którym buduje się dumę narodową, postanowiłem jednak w poniższym tekście przyjrzeć się mu bez emocji - dzieląc się z czytelnikami doświadczeniami z praktycznego testu narodowego pistoletu Polaków. VIS-a potraktowałem zatem bezceremonialnie, poddając go redakcyjnemu testowi, dokładnie w taki sam sposób jak każdy inny pistolet. Z tego też powodu, niniejszy artykuł historią samej konstrukcji będzie zajmował się w sposób telegraficznie skrótowy - została ona już opowiedziana po wielokroć, skupię się więc raczej na praktycznych cechach użytkowych broni.

Rys historyczny

9-mm pistolet wz.35 VIS skonstruowali w połowie lat 1930. dwaj inżynierowie - profesor Piotr Wilniewczyc i Jan Skrzypiński, dla zaspokojenia potrzeby ujednolicenia broni krótkiej, zgłoszonej przez Wojsko Polskie. Po wyprodukowaniu partii informacyjnej pistoletu wz.32, jeszcze bez zwalniacza kurka i z prostą tylną częścią zamka, wprowadzono zmiany, jakich żądało WP i w 1936 rozpoczęła się produkcja seryjna pistoletu, która do 1 września 1939 osiągnęła liczbę ok.40 tysięcy sztuk - nie zaspokajając do końca potrzeb armii. Już w rok później, produkcję VIS-a wznowili Niemcy (składając wcześniej pistolety z pozostałych części produkcji polskiej), wprowadzając stopniowo, wraz zaostrzaniem się wojennych warunków, szereg uproszczeń do samej konstrukcji. Zrezygnowano z wycięcia na kolbę w rękojeści, z polerowania zamka i szkieletu, uproszczono profile kabłąka i szkieletu, usunięto dźwignię do rozkładania pistoletu, aż wreszcie - kiedy przeniesiono produkcję do zakładów Steyera w Austrii - VIS-y opuszczały fabrykę fosforanowane, z drewnianymi okładkami rękojeści i bez teleskopowej dźwigni - brzydkie, ale wciąż strzelające niezawodnie. Niemcy wyprodukowali ponad 300 tysięcy tych pistoletów, a ich produkcja seryjna definitywnie zakończyła się w 1945. W latach 1990. w ówczesnych ZM Łucznik wyprodukowano metodami pół-chałupniczymi dwadzieścia kilka replik VIS-a.

VIS i VIS

Przedmiotem naszego redakcyjnego testu były dwa pistolety wz.35. Dokładnym oględzinom poddaliśmy egzemplarz z 1938, opatrzony numerem seryjnym 28236 - w znakomitym, fabrycznym stanie. Pistolet został przez nas kilkakrotnie rozłożony i złożony, sprawdziliśmy na sucho działanie wszystkich mechanizmów i dźwigni i składaliśmy się z pistoletu do strzału z różnych pozycji. Drugi pistolet, nieodróżnialna na pierwszy rzut oka od oryginału replika wyprodukowana w 1997, poddana została wszystkim powyższym zabiegom i posłużyła do strzelania. Ze zrozumiałych względów, właściciele oryginalnego VIS-a nie chcieli zgodzić się na intensywne strzelanie z cennego pistoletu.

VIS z 1938 (wyżej) oko w oko z VIS-em z 1997 /Zdjęcie: Bartosz Szymonik

W zasadzie nie jestem przekonany, czy zastosowana powyżej i spotykana często terminologia oryginał - replika jest zasadna w odniesieniu do tych paru VIS-ów wyprodukowanych w latach 1990., skoro pistolet wyprodukował podmiot, będący w prostej linii kontynuatorem oryginalnego producenta, na podstawie oryginalnej dokumentacji technicznej (a nie pomiarów oryginału). Skoro nikt nie nazywa współcześnie produkowanych 1911 replikami, to określmy może współczesny pistolet wz.35, jako należący do krótkiej serii upominkowej, wyprodukowanej w latach dziewięćdziesiątych.

Różnice miedzy pistoletami - oprócz dzielących je 60 lat - są kosmetyczne. Oksyda na młodszym modelu jest błyszcząca, w przeciwieństwie do matowej oksydy VIS-a przedwojennego, jednak zakładam, że za pół wieku nowa będzie wyglądać podobnie. Teleskopowa żerdź urządzenia powrotnego w pistolecie z 1938 jest pozostawiona w kolorze białym, młodszy model ma ją oksydowaną. Szczerbinka nowego VIS-a jest nieco wyższa niż starszego, minimalnie inny kształt ma również zamontowane na dnie chwytu ucho do smyczy. Jedyną istotną różnicą między pistoletami - niewidoczną gołym okiem - jest technologia wykonania lufy. W egzemplarzu przedwojennym lufa jest wiercona, zaś nowy model posiada lufę kutą.

Strzelanie klęcząc, pozycja z instrukcji /Zdjęcie: Bartosz Szymonik

Co charakterystyczne, kultura pracy mechanizmów w obu pistoletach jest identyczna - wszystkie dźwignie działają z podobnymi oporami, opór spustu jest praktycznie identyczny. Oba modele są również wykonane z taką samą starannością, prezentując bardzo wysoki poziom jakości wykończenia - z niewielką przewagą pistoletu nowszego, która jednak może wynikać z mniejszego, po prostu, zużycia.

(ciąg dalszy w numerze)


Broń i Amunicja - 03/2007
Drukuj Góra